Henryka Kołodziejskiego ponad pół wieku z szaradami

Henryka Kołodziejskiego ponad pół wieku z szaradami

Henryka Kołodziejskiego ponad pół wieku z szaradami

Biesiada na szmaragdowo

Rozmowa Przemysława Majchrzaka z Henrykiem Kołodziejskim, prezesem Brodnickiego Klubu Szaradziarskiego "Jolka"

- W dniach od 22 do 24 maja w Rytychbłotach k. Brodnicy odbędzie się XVIII Biesiada z „Rozrywką”, czyli ogólnopolskie spotkanie miłośników zabaw umysłowych, którego organizatorami są redakcja Dwutygodnika Szaradziarskiego „Rozrywka” oraz działający obecnie w ramach Stowarzyszenia „Omega”, a prowadzony przez Pana osobiście od lat, Brodnicki Klub Szaradzistów „Jolka”. Ma Pan w tym wydarzeniu swój duży organizacyjny udział. Jest więc okazja, żeby przypomnieć, jak zaczęła się Pana przygoda z szaradami, a następnie z „Rozrywką, i jak długo trwa…

- Można powiedzieć, że od 1960 roku. Miałem wtedy 16 lat i byłem uczniem szkoły ponadpodstawowej. Kolega kupował tego typu czasopismo, a były wówczas tylko dwa na rynku: „Rozrywka” i „Szaradzista”. W tym czasie zacząłem się tym interesować i rozwiązywać zadania. Były trudne, zawierały wyrazy skomplikowane i dlatego trzeba było szukać następnego numeru, by sprawdzić, czy dobrze wszystko rozwiązałem. Zauważyłem też na łamach, że ludzie układają i nadsyłają krzyżówki oraz rebusy, czyli zagadki rysunkowe. Mnie zainteresowały szczególnie te ostatnie. Postanowiłem także spróbować i właśnie w 1960 ukazał się w druku mój pierwszy rebus. W tym roku mija 55. rocznica mojego debiutu na łamach „Rozrywki”. W związku z tym postanowiłem, że muszę zorganizować we współpracy z redakcją spotkanie na Pojezierzu Brodnickim. Stąd pomysł, by XVIII Biesiada z „Rozrywką” odbyła się Rytychbłotach.

- Redakcja „Rozrywki” upodobała sobie chyba Pojezierze Brodnickie, bo nie jest to pierwsze spotkanie z miłośnikami zagadek umysłowych na naszym terenie?

- Rzeczywiście, od lat systematycznie organizujemy wspólnie w Brodnicy konkursy dla młodzieży i dorosłych. Jednak spotkania tej rangi, jakie będzie w Rytychbłotach, jeszcze u nas nie było. To jest impreza ogólnopolska, na którą przyjadą tęgie głowy z całego kraju. Spodziewamy się 110 osób, choć być może zainteresowanych byłoby więcej, gdyby nie ograniczona liczba miejsc noclegowych. W tym miejscu warto też dodać, że imprezę wsparło organizacyjnie Stowarzyszenie „Omega”, w ramach którego działa już od kilku lat Brodnicki Klub Szaradzistów „Jolka”. Wszystkim, którzy się zaangażowali, chciałbym wyrazić przy tej okazji serdeczne podziękowanie.

- Wróćmy do początków… Co takiego jest w szaradach i rebusach, że przed laty potrafiło urzec młodego, nastoletniego Henryka Kołodziejskiego na tyle, że pozostał wierny zagadkom umysłowym przez następne 55 lat, aż do teraz?

- Tym magnesem, którym przyciągnął mnie i do tej pory przy tym trzyma, jest tajemniczość. Rozwiązywanie prostych zadań, nie daje takich emocji, jakie są przy zadaniach trudniejszych. Trzeba przy tym zaznaczyć, że dawniej nie było internetu i nie można szybko sprawdzić poprawności rozwiązania. Żeby je znaleźć, wertowało się godzinami słowniki i encyklopedie, a niekiedy trzeba było poczekać na rozstrzygnięcie do kolejnego wydania „Rozrywki”.

- Wspomniał Pan, że szczególnie zainteresowały Pana rebusy. Dlaczego właśnie ten typ zagadek jest taki wyjątkowy?

- Rebus to bardzo intrygująca forma zagadki umysłowej. Składa się z odpowiednio ułożonych rysunków, napisów i znaków. Rozwiązanie łamigłówki polega na odczytaniu zaszyfrowanego w ten sposób hasła. W rebusach publikowanych w „Rozrywce” nie ma jednak pojedynczych liter, jak to bywa w łatwiejszych formach łamigłówek. Wszystko musi być tworzone z samych rysunków. I to jest właśnie fascynujące. Tworzenie, ale i rozwiązywanie rebusów złożonych z samych rysunków jest dużą sztuką. Bardzo mało jest osób, które układają rebusy, a mnie to szczególnie zainteresowało. Tego rodzaju łamigłówki są bardzo pożyteczne, uczą myślenia. Z powodzeniem stosowałem je również wtedy, gdy pracowałem z młodzieżą w szkole. Jednak muszę przyznać, że ludzie wolą krzyżówki. Mimo to, pozostałem wierny rebusom.

- Ale od krzyżówek Pan też nie stroni?

- Oczywiście, że nie. Mam w swoim dorobku też wiele ciekawych i oryginalnych krzyżówek.

- Swoje łamigłówki publikuje Pan nie tylko w „Rozrywce”, ale także w formie wydawnictw zwartych…

- Tak. W tym roku ukazała się moja kolejna książeczka z łamigłówkami, zatytułowana „W świecie roślin i zwierząt”. Rebusy, które opublikowałem w tym wydawnictwie, składają się wyłącznie z rysunków roślin, ssaków, ptaków albo innych zwierząt. Operowanie tylko w kategoriach elementów przyrodniczych jest niezwykle trudnym wyzwaniem dla rebusisty. W planach mam kolejną publikację, na którą mam już przygotowany materiał.

- Wracając do Biesiady z „Rozrywką”… Ilu uczestników spodziewają się organizatorzy, jaki program dla nich przygotowali i dlaczego na miejsce biesiady wybrali Rytebłota, a nie Brodnicę?

- Niestety, w Brodnicy nie ma takiej możliwości, żeby stu osobom zapewnić noclegi w jednym obiekcie, a z punktu widzenia organizatorów było to najważniejsze. Postanowiliśmy zatem, że będzie to ośrodek w Rytychbłotach. Jest blisko Brodnicy, dysponuje odpowiednimi warunkami, ma oczekiwaną przez organizatorów liczbę miejsc noclegowych oraz salę konferencyjną, która będzie centrum biesiady, miejscem konkursowych zmagań szaradzistów…

- …a jak będzie przebiegać „Biesiada z Rozrywką”?

- W piątek, 22 maja, po południu będziemy przyjmować gości, którzy przyjadą na biesiadę z całej Polski. Po obiadokolacji, o godz. 18.45 rozpocznie się rozwiązywanie drobnych zadań pod hasłem „Popołudnie z penarymkami”, które poprowadzi pan Maciej Penar z Krosna. Po godzinie 20. odbędą się „Fakultety po zachodzie słońca”, czyli dla chętnych brydż, szachy, scrabble, a po 21.30 wieczorek z karaoke. W sobotę, 23 maja, po śniadaniu biesiadnicy staną do zbiorowego, pamiątkowego zdjęcia. Następnie będzie przeprowadzony konkurs krzyżówkowy ph. „Z półwiecznego lamusa”, który przeprowadzi nasz kolega z Torunia - Stanisław Bruszkowski, prezes Federacji Klubów Szaradzistów. Później zaplanowaliśmy zajęcia sportowe, zgodnie z maksymą „W zdrowym ciele… etc.” Będą to rozgrywki pomiędzy poszczególnymi klubami szaradzistów w badmintona, tenisa stołowego, ringo oraz rywalizacja w przeciąganiu liny. Czuwać nad tym będą brodniczanie - Bogumił i Wojciech Kupczykowie. Na ten punkt programu „Biesiady z Rozrywką” otrzymaliśmy dofinansowanie od Burmistrza Brodnicy. W południe rozpocznie się „Wielki Turniej Rozrywki”. Poprowadzą go redaktorzy dwutygodnika „Rozrywka”. Zadania będą dla uczestników niespodzianką. Przewidziane jest na to półtorej godziny. Następnie, już po obiedzie, planujemy zwiedzanie okolic i wizytę w Brodnicy…

- Bohaterem kolejnego punktu sobotniego programu Biesiady z „Rozrywką” jest Henryk Kołodziejski... To szczególny moment dla Pana. Dlaczego?

- Będzie to „Szmaragdowy podwieczorek z Re i busikami”, który przygotowałem dla uczestników. Szmaragdowy dlatego, że - jak już wspomniałem wcześniej - w tym roku obchodzę 55-lecie mojej współpracy z „Rozrywką”, a to przecież szmaragdowy jubileusz. Ten dzień biesiady zakończy się grillem przy muzyce. W niedzielę, 24 maja, nastąpi ogłoszenie wyników, wręczenie nagród, pożegnanie biesiadników, a następnie wszyscy wyruszą w drogę powrotną.

- Czy goście z zewnątrz mogą przyjechać do Rytychbłot, żeby dopingować uczestników szaradziarskich zmagań?

- Jak najbardziej, zapraszamy. Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy dofinansowali „Biesiadę z Rozrywką”, a zwłaszcza Gminie Miasta Brodnicy i Panu Burmistrzowi, Powiatowi Brodnickiemu i Panu Staroście, Wójtowi Gminy Bobrowo, Wójtowi Gminy Zbiczno, Firmie Perfekt Dom. Dziękuję także za organizacyjne i finansowe wsparcie Stowarzyszeniu „Omega”. Szczególne podziękowania kieruję też do wszystkich koleżanek i kolegów z naszego klubu. Bez ich pomocy i zaangażowania biesiady by nie było.

- Dziękuję za rozmowę.

 

BIESIADY Z ROZRYWKĄ

Pierwsza tego typu impreza odbyła się w 1979 r. w Golubiu-Dobrzyniu jako I Biesiada Szaradziarska. Od roku 1999 stała się dorocznym świętem krzyżówkowiczek i krzyżówkowiczów i nosi nazwę Biesiada z "Rozrywką".

 

Dotychczas biesiady odbywały się w następujących miejscowościach:

II. Rowy koło Ustki - 21-23 maja 1999

III. Rowy koło Ustki - 19-21 maja 2000

IV. Rowy koło Ustki - 18-20 maja 2001

V. Unieście - 24-26 maja 2002

VI. Sobieszewo - 23-25 maja 2003

VII. Zakopane - 28-30 maja 2004

VIII. Kazimierz Dolny - 20-22 maja 2005

IX. Kołobrzeg - 26-28 maja 2006

X. Rynia - 11-13 maja 2007

XI. Łazy - 30 maja - 1 czerwca 2008

XII. Dobczyce - 8-10 maja 2009

XIII. Rynia - 7-9 maja 2010

XIV. Mielno - 20-22maja 2011

XV. Boszkowo - 25-27 maja 2012

XVI. Jastrzębia Góra - 26-28 kwietnia 2013

XVII. Dobczyce - 23-25 maja 2014

XVIII. Rytebłota - 22-24 maja 2015

 

XVIII BIESIADA Z „ROZRYWKĄ

Rytebłota 22-24 maja 2015

PROGRAM

Piątek, 22 maja

18.45 - 19.45 Macieja Penara Popołudnie z penarymkami

20.00 - 21.30

Fakultety po zachodzie słońca (brydż, szachy, scrabble)

21.30 - 23.00

Wieczorek z karaoke

Sobota, 23 maja

9.00 - 9.30

Pamiątkowe zdjęcie biesiadników

9.45- 10.45 Z półwiecznego lamusa

- drugie śniadanie ze Stanisławem Bruszkowskim

11.00- 12.00

W zdrowym ciele…

- tenis stołowy, badminton, przeciąganie liny, ringo z Bogumiłem i Wojciechem Kupczykami

12.00 - 13.30 Wielki Turniej ”Rozrywki”

14.45 - 17.00

Spacerkiem po okolicy, busikiem do Brodnicy

17.30 - 18.30 Szmaragdowy podwieczorek z Re i busikami

serwuje Henryk Kołodziejski

od 19.00

Grill przy muzyce

 

Niedziela, 24 maja

9.30- 10.00

Ogłoszenie wyników konkursów i wręczenie nagród

Stowarzyszenie Omega

ul. Wczasowa 1A
87-300 Brodnica
Telefon: 56 12 345 67
E-mail: zbperfekt@eisp.pl